aktualności

Justyna Wasilewska, Marcin Czarnik, Michał Majnicz >>> nasi aktorzy w "Subiektywnym spisie aktorów teatralnych" Jacka Sieradzkiego 2013!

2013-09-16

Subiektywny spis aktorów teatralnych 2013

Aktorzy Starego Teatru:
Justyna Wasilewska, Marcin Czarnik i Michał Majnicz
w
Subiektywnym spisie aktorów teatralnych Jacka Sieradzkiego
na wortalu
e-teatr.pl!

13 września 2013 roku wortal teatralny e-teatr zamieścił "Subiektywny spis aktorów teatralnych" Jacka Sieradzkiego. Troje aktorów zostało dostrzeżonych i wyróżnionych za kreacje stworzone na scenach NST >< KRK  w sezonie 2012/2013:

Justyna Wasilewska

We wściekłej tyradzie stanowiącej punkt centralny „Balladyny” w poznańskim Polskim („Balladyny” Marcina Cecki, nie Juliusza Słowackiego) jest po prostu porywająca: wychodzi z roli, kwestionuje scenę, siebie na scenie, tekst, rytuał „kulturalnego odbioru” teatru, wjeżdża par force w feministyczne obsesje. Nie trzeba się z nimi zgadzać, żeby podziwiać wulkan ognia drzemiący w tym chudzielcu, bezkompromisowość scenicznego bycia, siłę perswazyjną. Ale przedtem przez trzy czwarte widowiska gra Balladynę/Goplanę czyli niewiadomo co i nie ze swojej winy, rozmywa się na scenie, znika. Równie trudno zgadnąć, na czym polega jej Mieszko I w anarchicznie mętnym „Poczcie Królów Polskich” tym razem w krakowskim Starym, też w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego. Szkoda jej talentu na głupstwa, nawet jeśli w te głupstwa rzuca się – co widać – całą sobą, bez asekuracji.

Marcin Czarnik

Jakiż on piękny, gdy w zapamiętaniu, w rozrzewnieniu śpiewa załamującym się głosem strofy Norwida o ojczyźnie. Gdy wspomina bociany nad niwą. Gdy przekomarza się z polską matką i słodko przekonuje ją – oraz współczesnych krakowian w Starym Teatrze – że niepotrzebnie rezygnowali z ochrony socjalnej, ośmiogodzinnego dnia pracy i bezpłatnych urlopów w imię jakiejś niepodległości, nie wiadomo od czego. Uroczy i sympatyczny Feliks Dzierżyński, kupa agitacyjnego wdzięku w pełnym nieprzytomnej złości pamflecie Strzępki i Demirskiego „Bitwa Warszawska 1920”. Zawodowo nie ma się do czego przyczepić, ale przecież… Jego tytułowa rola w „Filoktecie” reżyserowanym przez Barbarę Wysocką jeszcze we wrocławskim Polskim, wypełniona niepewnością i pytaniami, chropowata, poszarpana, bez szczypty aktorskiego słodzenia, teraz rośnie mi w pamięci. Może po prostu służyła lepszej sprawie?


Michał Majnicz

Ich (z Marcinem Pempusiem) grepsy Polaków-lewusów‑barbarzyńców na łasce Niemców‑panów w „Tytusie Andronicusie” Jana Klaty (Polski, Wrocław) to naprawdę kapitalna robota kabaretowo‑pa­ro­dystyczna. Wspaniale trafione rodzime łazęgostwo, knajactwo i cwaniactwo. Tylko czy do tak łatwego podstawienia (Rzymianie=Niem­cy, barbarzyńcy=Polacy) warto było fatygować Szekspira? A czy rola Piłsudskiego w „Bitwie Warszawskiej 1920” Strzępki i Demirskiego, marzącego wyłącznie o niewstawaniu z łóżka, ma jakąkolwiek pozapamfletową wagę, choć warsztatowo jest bez zarzutu? Wyjdzie na to, że najcieplej z jego – bogatego – dorobku sezonu zapisał mi się muzyk z „Courtney Love” swoimi lamentami („perkusista zawsze ma przejebane”) odpatetyzowujący egzystencjalne histerie rockowych straceńców. Ale zaraz, czego ja się tu, psiakrew, czepiam aktora, mając pretensje do sensów spektakli? Cóż on winny?

Jacek Sieradzki wskazał także w swoim spisie aktorkę Starego Teatru Barbarę Wysocką, doceniając ją jednak za role w innych teatrach.

 



Kup bilet online
copyright 2010-2014
Projekt i wykonanie serwisu aem