spektakle baz@rt re_wizje wydawnictwa edukacja
zobacz galerię:

spektakle

Śmierć i zmartwychwstanie świata






ZOBACZ TRAILER SPEKTAKLU NA



***

Mężczyzna.
I jego silne, napięte mięśnie
Twarzy, która powinna coś wyrażać.
Próba pierwsza.
Mozolne dążenie do celu.
Smutek.
Sukcesy, które zawdzięczamy swoim zasługom i wysiłkom, nigdy nie przynoszą nam prawdziwego szczęścia.
Przemożny smutek
Szczęście powinno być wyróżnieniem czy nagrodą za dobrze wykonaną robotę.
Mężczyzna właśnie zaczyna rozumieć, że jednak nie potrafi czarować.
Żal.
Próba druga.
Teraz to system urządza nam spektakl.
Śmiech na sali.
System się nie śmieje.
System wymaga wiernej widowni.
Bierne oglądanie to zniewolenie, od tego ucieka Mężczyzna. Wciąż wypowiadający szeptem swoją tajemnicę – magiczne słowo, które miało coś zmienić.
Ponury grymas.
Mężczyzna odwraca wzrok.
A wokół…
Wściekłość, niemoc, bezsilność – tym srają gołębie, srają wszędzie.
System nie przewiduje sprzątania. System nie widzi problemu.

(Ewelina Marciniak, Michał Buszewicz)


Spektakl "Śmierć i zmartwychwstanie świata" w reżyserii Eweliny Marciniak jest polską prapremierą sztuki 31-letniego niemieckiego dramatopisarza, który mimo stosunkowo młodego wieku zajmuje już ugruntowaną pozycję w niemieckojęzycznym teatrze. W 2009 roku Nis-Momme Stockmann wziął udział w roboczych spotkaniach dramaturgów w ramach sieci Mitos21, które miały miejsce w Starym Teatrze. Fragmenty pisanego przezeń wówczas dramatu (ukończonego ostatecznie w ubiegłym roku) stanowiły podstawę warsztatowego spektaklu zaprezentowanego w roku 2010 na scenie Muzeum.

"Śmierć i zmartwychwstanie świata moich rodziców we mnie" (tak brzmi pełny tytuł) łączy poetycki realizm z groteską, w metaforyczny sposób ukazując współczesne uwikłanie jednostki w bezduszny system, który determinuje wszelkie dziedziny jej życia.

Z przyjemnością zapraszamy na premierę sztuki, której narodzinom wiernie towarzyszyliśmy.


Nis-Momme Stockmann urodził się w 1981 roku na wyspie Föhr. Studiował język i kulturę Tybetu w Hamburgu i medioznawstwo w duńskiej Odense; zanim rozpoczął studia dramatopisarskie na berlińskim Universität der Künste, został zawodowym kucharzem. W 2005 zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu filmowym w Odense za krótkometrażowy film "Ignorans". W 2009 roku otrzymał główną nagrodę oraz nagrodę publiczności za sztukę "Der Mann der die Welt Ass" (Mężczyzna, który zjadał świat) na Stückemarkt (Targowisku Sztuk) w Heidelbergu (prapremiera 17 grudnia 2009).

W sezonie 2009/2010 Stockmann napisał sztukę na zamówienie Staatstheater Stuttgart "Kein Schiff Wird Kommen" (Statek nie przypłynie), której prapremiera, w reżyserii Annette Pullen, odbyła się 19 lutego 2010. Przedstawienie zostało zaproszone na Mülheimer Theatertagen oraz Berlińskie Spotkania Teatralne 2010, ponadto Radio Bremen zrealizowało słuchowiska na jej podstawie.

Od sezonu 2009/2010 Stockmann pracuje w Schauspiel Frankfurt pod kierownictwem Olivera Reese’a jako dramatopisarz, ich pierwsza wspólna prapremiera "Das blaue blaue Meer" (Błękitne błękitne morze) miała miejsce się 22 stycznia 2010. Sztuka została również wyemitowana przez RBB w formie słuchowiska.

W 2010 Stockmann uznany został przez magazyn „Theater Heute” za najlepszego dramatopisarza roku młodego pokolenia. Jesienią 2010 odbyły się dwie prapremiery jego sztuk –  "Inga und Lutz" (8 X 2010, Staatstheater Braunschweig) oraz "Die Ängstlichen und die Brutalen" (Przestraszeni i brutalni) 12 XI 2010, Schauspiel Frankfurt). W tym samym roku Stockmann otrzymał wyróżnienie w ramach Schiller-Gedächtnispreis, za „ożywienie niemieckiej sceny na przestrzeni zaledwie kilku lat”; w 2011 natomiast zdobył prestiżową nagrodę imienia Friedricha Hebbla.

Światową prapremierę sztuki "Tod und Wiederauferstehung der Welt meiner Eltern in mir" (Śmierć i zmartwychwstanie świata moich rodziców we mnie) w reżyserii Larsa-Ole Walburga zaplanował na 15 września 2012 Staatstheater Hannover.

Stockmann realizuje pokazy performance wraz ze swoją grupą Herkules Manhattan, pisze również prozę i lirykę.



Produkcja spektaklu została dofinansowana w ramach projektu "IV edycja festiwalu re_wizje w Małopolsce" ze środków Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-2013





-----------


Kiedy wchodzę na Nową Scenę Starego Teatru, mojego wzroku nie przykuwają czekający już aktorzy: Roman Gancarczyk, który stoi w bezruchu dokładnie w centrum z czerwoną walizką u boku, Katarzyna Krzanowska myjąca podłogę, trzy aktorki harcujące za błyszczącym przepierzeniem z lewej strony. Interesuje mnie scenografia (Michał Korchowiec). Z lewej strony odsłonięto okno na ulicę Jagiellońską, którą przechodzą gapie, spoglądając do środka. W oczy rzuca się skryta za zasłoną ze złotych nitek ściana oklejona plakatami i fototapetą z hawajskim motywem (świetne podkreślenie płaskości marzeń o dostatnim życiu) i labirynty czarnych półek (jakaś dziwna pusta meblościanka), za którą, w głębi, jest stos szarych drabin. Wszystko wygląda niesamowicie. (...)

Bohater spektaklu prowadzi monolog, z pozoru bezsensowny, pełen tautologii i powtórzeń – mówi o walizce, przeprowadzce, ubieraniu się i o swoim obserwowaniu świata. Ten strumień świadomości naprawdę wciąga, pomimo zaburzonej logiki wypowiedzi. (...) Roman Gancarczyk jest fenomenalny. Zupełnie jak Jerzy Radziwiłowicz w swoich największych kreacjach – uwiarygodnia każdą wypowiedzianą bzdurę, każde słowo, które jest zbędnym omówieniem poprzedniego. Bardzo subtelnie rysuje portret człowieka złamanego, chcącego zmian, ale nie mogącego wyrwać się z pułapki dotychczasowego życia. Jest zagubiony i nie odróżnia jawy od snu. To jego rola jest najmocniejszym punktem spektaklu. Nie znaczy to jednak, że pozostali członkowie zespołu zagrali źle. Wręcz przeciwnie – Ewa Kolasińska tryskała energią, wciągała w wir swoich roszczeń; Katarzyna Krzanowska, jako odbicie Mężczyzny, poruszała, szukając bliskości drugiego człowieka. (...)

Bardzo dobrze zagrała głębia sceny. Drabiny w końcowej scenie przeistoczyły się w odkopane i zaminowane bombami z czasów II wojny światowej sztolnie, by pokazać jak żyje się na gruzach dawnego, nie mogąc stworzyć nic nowego, uprzednio nie wysadzając przeszłości w powietrze. Echo, które niosło głosy postaci, podkreśliło brak porozumienia, a delikatne światło punktowe, jak nić życia, podtrzymywało Mężczyznę w świecie. Kiedy zgasło, spadła „kurtyna” piachu, która zasypała Mężczyznę w podziemiu.

(Tomasz Kaczorowski, „Nowa Siła Krytyczna”, 6.10.2012)





Kup bilet online

Bilety

Wybierz tytuł spektaklu:



cena biletu:

45 zł (normalny)
30 zł (ulgowy)



bilety ulgowe przysługują:
- emerytom, rencistom,
  inwalidom i ich opiekunom
- studentom, uczniom
- posiadaczom Kart Stałego Widza


copyright 2010-2014
Projekt i wykonanie serwisu aem